Odpowiedź na interpelację w sprawie planowania przez MON udziału polskich kontyngentów wojskowych w Organizacji Wojskowej UE
Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację pana posła Janusza Dobrosza w sprawie planowania przez Ministerstwo Obrony Narodowej udziału polskich kontyngentów wojskowych w Organizacji Wojskowej Unii Europejskiej (6585), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień. Na wstępie pozwolę sobie zauważyć, że w Unii Europejskiej nie ma Organizacji Wojskowej UE. Traktat o Unii Europejskiej z Maastricht włączył dotychczasową współpracę państw członkowskich w ramach Europejskiej Współpracy Politycznej w tzw. II filar UE, pod nazwą ˝Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwa˝ traktat amsterdamski podtrzymał określenie tej polityki jako obejmującej wszystkie dziedziny polityki zagranicznej i bezpieczeństwa - art. 11, włącznie z progresywnym kształtowaniem wspólnej polityki obronnej (...), która może prowadzić do wspólnej obronności - art. 17. Celami Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa są: ochrona wspólnych wartości, podstawowych interesów, niezależności i integracji Unii, zgodnie z zasadami Karty Narodów Zjednoczonych; umacnianie bezpieczeństwa Unii we wszystkich formach; zachowanie pokoju i umacniania międzynarodowego bezpieczeństwa, zgodnie z zasadami Karty Narodów Zjednoczonych i Aktu Końcowego z Helsinek oraz celami Karty Paryskiej; popieranie współpracy międzynarodowej; rozwijanie i utrwalanie demokracji, rządów prawa oraz poszanowania praw człowieka i podstawowych wolności. W art. 18 traktatu amsterdamskiego przewidziano również możliwość włączenia Unii Zachodnioeuropejskiej do Unii Europejskiej, jeśli tak zadecyduje Rada Europejska. W toku wypracowania przepisów dotyczących tej sfery aktywności UE pojawiają się takie pojęcia jak ˝wspólna polityka obronna˝ (common defence policy) i ˝wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony˝ (common security and defence policy). To ostatnie pojęcie zinstytucjonalizowało się na spotkaniu Rady Europejskiej w Helsinkach (10-11 grudnia 1999 r.), a od czerwca 2000 r. (od spotkania tego gremium w Santa Maria da Feira) termin ten zaczyna być używany wielkimi literami w postaci akronimu CESDP. Politykę tę można interpretować jako militarny komponent ˝Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, z tym że nie chodzi tu o stworzenie nowych gwarancji bezpieczeństwa dla państw członkowskich UE w rozumieniu artykułów piątych traktatu waszyngtońskiego (NATP) i traktatu brukselskiego (UZE), a tylko w zakresie tzw. misji petersberskich, a więc misji humanitarnych, misji ratowniczych, przeprowadzania operacji pokojowych, likwidacji kryzysów z udziałem jednostek bojowych. Podczas wspomnianego spotkania w Helsinkach podjęta decyzja o formowaniu sił w ramach koncepcji Unii Europejskiej Celu Operacyjnego (Headline Goal), w myśl którego do 2003 r. mają powstać Siły Szybkiego Reagowania, które liczyć będą 60 tys. żołnierzy, gotowych do udziału w akcji w ciągu 60 dni od wezwania oraz zdolnych do działania w wyznaczonym rejonie przez co najmniej rok. Podczas Konferencji Zobowiązań Wojskowych ministrów spraw zagranicznych i ministrów obrony UE i innych państw spoza UE, odbytej 20 listopada 2000 r. w Brukseli, została przyjęta deklaracja dotycząca wkładów poszczególnych państw, zaś ministrowie obrony zadeklarowali w tzw. Katalogu sił zbrojnych - ˝Force Catalogue˝ przeznaczyć do tych sił ok. 100 tys. osób, 400 samolotów i 100 okrętów wojennych. Państwa członkowskie UE zadeklarowały: - Niemcy - 13,5 tys., 50 samolotów i 8 okrętów, - Wielka Brytania - 12,5 tys., 18 okrętów i 72 samoloty, - Francja - 12 tys., 75 samolotów i 15 okrętów, - Włochy i Hiszpania - po 6 tys., - Holandia - 5 tys., - Grecja - 3,5 tys, - Finlandia i Austria - po 2 tys., - Szwecja - 1,9 tys., - Belgia, Irlandia i Portugalia - po 1 tys., - Luksemburg - 100 osób. Z kolei inne państwa niebędące członkami UE wyraziły gotowość oddelegowania: - Czechy i Turcja - po 5 tys. - Norwegia - 3,5 tys., - Rumunia - 1,2 tys., - Islandia - 1 tys., - Słowacja - 450, - Węgry - 350. Pozwolę sobie poinformować pana marszałka, że Polska wyraziła gotowość oddania do dyspozycji tych sił jedną brygadę. Pragnę z całą mocą zaznaczyć, że była to decyzja w pełni suwerenna, którą złożyłem w porozumieniu z ministrem spraw zagranicznych, i jest ona związana z jednym z najważniejszych strategicznych celów Rzeczypospolitej, jakim jest członkostwo w Unii Europejskiej. Należy przy tym mieć na uwadze to, że udział w operacjach Unii Europejskiej oparty jest na zasadzie dobrowolności. Jeżeli strona Polska uzna, że dany kryzys nie zagraża jej interesom, to nie będziemy musieli zgłaszać naszego udziału w ramach danej operacji. Ponadto uczestnictwa Polski w siłach UE nie możemy rozpatrywać w kategoriach krótkoterminowych. Rozwój powyższej inicjatywy rozłożony jest w czasie i obejmuje osiągnięcie pełnych zdolności operacyjnych do 2003 r. (w rzeczywistości będą to zapewne lata 2004-2006). Należy również mieć na uwadze fakt, że możliwość udziału w kształtowaniu nowej europejskiej inicjatywy w zakresie bezpieczeństwa (jakże ważnej dla RP dziedziny) przez ugrupowanie integracyjne, do którego Polska chce należeć, uznać trzeba za krok o znaczeniu strategicznym. Uczestnictwo w tym przedsięwzięciu rozumieć można także jako zapewnienie dodatkowej opcji strategicznej w naszej polityce obronnej. Nie jest bowiem żadnym tabu, co przyznają nawet przedstawiciele USA, że w przyszłości na kontynencie europejskim mogą pojawić się kryzysy, w zażegnaniu których NATO jako całość, a w tym i USA, nie będzie chciało uczestniczyć. Kryzysy takie ulokowane poza terytorium traktatowym NATO mogą zagrozić jednak naszym strategicznym interesom. Inicjatywa Unii zmierza właśnie w kierunku wykorzystania zdolności europejskich w przypadku braku zaangażowania NATO w rozwiązywaniu konkretnych sytuacji kryzysowych niezagrażających USA, ale zagrażających Europie. Inicjatywa Unii nie jest zatem obliczona na marginalizację NATO, ale na wyposażenie Europy w dodatkowe możliwości reagowania kryzysowego. Pragnę zapewnić pana marszałka, że udział Polski w ewentualnych działaniach militarnych Unii Europejskiej nie odbędzie się z uszczerbkiem dla NATO. Od początku bowiem nasze stanowisko w tym zakresie było jasne - NATO jest rdzeniem naszego bezpieczeństwa, a decyzję o udziale w danej operacji Unii podejmiemy wówczas, kiedy Sojusz jako całość nie będzie zainteresowany zażegnaniem konkretnej sytuacji kryzysowej, a nasze interesy strategiczne zostaną zagrożone. Obecnie trwają ustalenia pomiędzy NATO i UE w zakresie współpracy obronnej obu organizacji oraz ewentualnego wsparcia udzielonego przez Sojusz Unii w razie takiej potrzeby poprzez udostępnienie konkretnych zdolności operacyjnych. Nasze stanowisko jest zbieżne z wyrażanym przez administrację prezydenta G.W. Busha, które popiera rozwój europejskich zdolności reagowania kryzysowego pod warunkiem ich współpracy z NATO (nie zaś ich całkowitej autonomiczności) i niedublowania wysiłków obu organizacji. Przekazując powyższe wyjaśnienia, pragnę wyrazić nadzieję, że zarówno pan marszałek, jak i pan poseł Dobrosz uznają je za wystarczające. Z poważaniem Minister Bronisław Komorowski Warszawa, dnia 20 czerwca 2001 r.
- Interpelacja w sprawie kondycji organizacyjnej i finansowej Zakładu Opieki Społecznej w Dąbrowie Tarnowskiej
- Interpelacja w sprawie inwestycji skutkujących poważnymi stratami w majątku państwowym
- Interpelacja w sprawie szkolnictwa zawodowego na przykładzie ośrodka szkolenia uruchamianego przez Polskie Stowarzyszenie Dekarzy
- Interpelacja w sprawie Programu Operacyjnego ˝Kapitał ludzki˝
- Interpelacja w sprawie planowanego wprowadzenia podatku akcyzowego na oleje opałowe ciężkie (mazut)